Markus napisał(a):

To nie jest kwestia nieprzewidywalności, wręcz przeciwnie. Jeśli jakikolwiek zespół gra bez ataku, w dodatku także bez agresywności w odbiorze piłki i niemrawo w grze bez niej, jest nie tylko PRZEWIDYWALNE ale i normalne, że będzie miał ogromne kłopoty nawet z teoretycznie dużo słabszym rywalem.
A taka była wczoraj Wisła. Znów, po raz kolejny przekonaliśmy się, że Żurawski i Rios to nie są napastnicy, na których można liczyć w ofensywie. Dlatego nieodpowiedzialną krótkowzrocznością nazywałem sprowadzenie w miejsce Brożka tylko jednego napastnika, który zresztą również może się nie sprawdzić. A wtedy, to jest koniec walki o mistrzostwo i puchary. Widać, jakie pojęcie o futbolu mają takie osoby jak Pablo84, Konrad, czy Bonawentura piszący, gdy Genkow nie będzie mógł grać, zastąpią go Żuraw i Rios. Nie należy słuchać chorych rojeń i wierzyć w nie.
Drugą złą i bardzo nieodpowiedzialną decyzją włodarzy Wisły było pozostawienie boków obrony w skandalicznie słabym stanie. Za to też wcześniej czy później gorzko zapłacimy, to jest też jak najbardziej PRZEWIDYWALNE, pozostaje tylko modlić się, że nastąpi to jak najpóźniej.
Mam też coraz mniej złudzeń odnośnie Garguły. To ma być zawodnik aspirujący do reprezentacji Polski? Wcale mnie już nie dziwi, że Maaskant znacznie częściej woli wpuścić Jirsaka, też słabiutkiego, ale nie aż tak.
|
Bardzo zadko zgadzam sie z Twoimi wpisami ale tym razem uderzyles bardzo celnie i wypunktowales co trzeba bylo. Licze jednak ze ten najbardziej czarny scenariusz jednak sie nie sprawdzi i ze po tym co wczoraj sie stalo to faktycznie w szatni bedzie miala miejsce odpowiednia rozmowa i ze w Piatek uda sie odgonic mysli zwiazane z kiepskim wystepem w PP.
I prosba do tych forumowiczow co pisza ze to wypadek lub ze nic sie nie stalo aby troche sie zastanowili czy aby na pewno tak jest jak probujecie to widziec? Za kazdym razem jak sie cos takiego stanie to mowimy ze trudno, zycie toczy sie dalej, na pewno bedzie lepiej itd itp. A zycie pokazuje ze tylko ulatwiamy pogodzenie sie pilkarzom z tym co pokazali i dochodzi do tego ze po meczu czytam wywiad z Gargula i On mowi ze "serducha zabraklo"

No to ....a Ja wiecej pytan nie mam. Osobiscie wedlug mnie stalo sie i przykre ze ponownie Nasze gwiazdeczki zaczynaja sobie wybierac mecze w ktorych chca grac a w ktorych nie. Jeszcze dwie kolejki i czekam na pierwszy komentarz ktoregos z pilkarzy ze zaczynaja czuc runde rewanzowa w nogach......