Wyświetl pojedynczy post
Lysy
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1140
Stary 02.03.2011, 15:02
Jazon napisał(a):Wyświetl post
Ale ciężko się z tym opisem nie zgodzić...
Zgadzam się z opisem.


Łobodziński najpierw traci piłkę, a później nie raczy ruszyć tyłka za zawodnikiem Podbeskidzia ( a grał zaledwie 20 minut!) - w myśl zasady "Czy się stoi czy się leży, sto tysięcy się należy" Co najśmieszniejsze jakiś kibic w tym temacie dalej go widzi w pierwszym składzie

Drugi bohater to Gordon "drewno" Bunoza - to on zawalił z kryciem Malinowskiego, biegał koło niego jakby miał w dupie czy przegramy mecz.