Wynik jak i sama postawa zawodników Wisły na pewno jest bardzo negatywną niespodzianką z Naszego punktu widzenia ale według mnie tragedii na pewno nie ma. To jest dwumecz, a Wisła znacznie utrudniła sobie drogę do kolejnej rundy Pucharu Polski ale nie uważam, że to już koniec i w rewanżu Podbeskidzie spokojnie wygra. Kluczowy będzie teraz ligowy pojedynek z Ruchem. Powinni Wiślacy wygrać, najlepiej pewnie bez wymęczonego 1-0 i zmotywowani jechać do Bielska Białej udowodnić komu bardziej należy się awans, bo na papierze wszystko przemawia za Wisłą.
P.S. Malinowski, chłopak z Rakowa Częstochowa strzelił bramkę, kiedyś wspominałem go dawno temu bodajże w 'Gdybym był Bednarzem...'.
