Speedy napisał(a):

Panowie dajcie spokój.
Naszym celem jest mistrzostwo i szturmowanie Ligi Mistrzów, a nie wygranie PP.
Myśle, że nasi podeszli do meczu "wygramy to wygramy, nie to żalu nie będzie"
|
Właśnie takie coś trzeba tępić. Nie może być tak, że piłkarzyki sobie wybierają, który mecz wygrają! Później przyjedzie do nas następna Levadia lub Karabach i dostaniemy oklep bo oni myśleli, że przeciwnik się przed nimi położy na boisku.
Nie jeden piłkarz w Wiśle zarabia na miesiąc więcej niż nie jeden z nas sobie może pomarzyć. Za taką kasę mają zapieprzać całe 90 minut w każdym meczu, a oni pierwszą połowę sobie potruchtali, gorzej niż w sparingu.