A jeśli Genkov złapie kontuzję to co wtedy?
Będziemy liczyć, że w każdym meczu któraś z szarż Małego w gąszcz obrońców będzie się kończyć bramką?
Albo, że Kirm odnajdzie się na nowej pozycji w ataku?
Może Boguski dostanie magicznego ozdrowienia i odzyska dawną formę w mgnieniu oka?
Może Żurawski zacznie poprawnie przyjmować piłkę?
Chyba najmniejszym z cudów byłoby to że Rios zacznie strzelać bramki na "Polskiej ziemi"
Nie ma już Marcelo, który strzelał gdy Pawła Brożka łapały dołki.
Mamy 12-stu pomocników w składzie i tylko jednego wartościowego napastnika.