Tak to jest przyjechalo Podbeskidzie naładowane jak 19-stka o 7 rano na Grunwaldzkim i poprostu wywalczylo,wrecz wyszarpało zwyciestwo.
My jak zwykle niby mowimy o ambicji,ale w trakcie meczu wszytsko za wolno,niedokladnie,bez checi-bo te atuty mialo dzis Podbeskidzie.
Taki wynik swiadczy o tym ze Maaskant na razie nie potrafi ich zmotywowac na 100% ,ale jescze duzo pracy przed nim.
Pereiko dzis zagral pewnie,wybronil nam chyba 2 czyste sytuacje,mecz pokazal to ze mamy wreszczie kogos pewnego w bramce.
Na obronie wszytscy zagrali srednio,Chavez to nasz filar jak narazie.
W pomocy Gargula -niewiem ale jego gra to rozpacz,jak mozna miec tyle strat,niedokladnych podan,i niepotrafic przyjac pilki

COs czuje ze powedruje na lawke i to na dluzej.Melikson wszedl i od razu inaczej to wygladało.
W ataku Maciek chcial,ale na checiach sie skonczylo.Mam do niego duzo szacunek dlatego moze klub zatrudnil by go w roli hjakiegos trenera,doradcy,scouta tak zeby juz sie nie meczyl na boisku...
Ogolnie mecz z gatunku nam sie srednio chce,a przeciwnik mocno podjarany,licze ze w rewanzu pokazemy im miejscie w szyku.Na razie nie ma co plakac ,bo mleko sie jescze nie rozlało.