|
Zgadza się donosiciel zawsze się znajdzie, tak było nie tylko w czasie wojny ale i całkiem nie dawno. Dzisiaj skarbówka w stanach chce płacić za donosy. Tylko czy można na tej podstawie twierdzić że należy bardziej sie bać donosicieli niż tych którym donoszą? To przecież logiczna bzdura.
Pojawiła się dziwna tendencja do samo umartwiania się Polaków, przyznawania się, przepraszania itd. Kiedy biorąc całą wojnę do kupy jesteśmy państwem które mimo że walczyło najdzielniej w jej wyniku straciło najwięcej. Polacy walczyli na wszystkich frontach i to nie jako margines, a jako oddziały decydujące o wyniku. Większość wywiadu alianckiego opierała się na Polakach, ci żydzi którzy przeżyli zawdzięczają to Polakom. Co ciekawe często Polacy którzy uratowali Żydów byli przez nich denuncjowani do NKWD i wywożeni do Rosji albo zabijani. Dlaczego Bartoszewski nie powie ilu Polaków zabili komuniści po wojnie za ukrywanie Żydów?
Wiadomo że zawsze się trafi jakaś szuja w każdym narodzie ale mówienie że żyd w czasie wojny bardziej się bał Polaka niż Niemca to ŻENADA. I tylko ktoś bez podstawowej wiedzy historycznej może w to uwierzyć. A ze takie cos mówi były polski minister to już ręce opadają. Tylko to ze to koleś z kręgów PO trochę sprawę tłumaczy. W tym towarzystwie opluć Polskę ośmieszyć Polaka, przyznać sie do czegoś w imieniu Polaków jest w dobrym tonie. Bo przecież Polskość to nienormalność :/
|