|
Szanowny panie Piechniczek,jestem zszokowany tym co przeczytałem w dzisiejszej gazecie wyborczej. Czuję wielką niechęć i wstęt do do metod rozwiązywania spraw w polskej piłce które Panu się marzą tj przeganiania kijami bejsbolowymi prezesów klubów i innych oficjeli.Brzmi to trochę jak groźba i szantaż. Ale jest takie powiedzenie "kto mieczem wojuje...".Drogi Panie wsłuchaj się Pan w to co śpiewają kibice na polskich stadionach, i wyciągnij Pan wnioski komu takie rozwiązywanie spraw Pan podpowiadasz i kto może być (z tego co słychać na polskich stadionach nawet na meczach reprezentacji) pierwszą ofiara takich "cywilizowanych" metod, bo może tą wypowiedzią kręcisz waść bat na samego siebie
|