|
Antoni chyba siedział za blisko kominka i coś mu zaszkodziło.
No bo jakże to? Najpierw płacz, gdzie to nasze juniory i wszystkie swojskie chłopaki. A chwilę później dodaje, że nawet prapraprawnuki nie powtórzą przywoływanych po raz n-ty sukcesów z przeszłości...
No więc co dalej? Inwestować w tą super zdolna, aczkolwiek ukrytą chyba gdzieś po lasach młodzież, czy też nie inwestować skoro zdaniem imć Piechniczka nie odniosą nigdy żadnych sukcesów?
Usunąć wreszcie tych betonowych dziadów i może sytuacja znormalnieje.
the future's uncertain
and the end is always near
|