Smok napisał(a):

Blaszczu:
A ja tez uważam , że Skorża to mierny trener. Z takim potencjałem, jaki miał na starcie, to moja Babcia by z Wisełką mistrza ugrała. Istotne jest to, jak ci gracze w przeciągu kadencji MS staczali sie (w ograniu, przygotowaniu kondycyjnym, podaniach) coraz niżej i niżej. Pod koniec jego kadencji, to oglądałem mecze Wiślaków, tylko dlatego, że to nasza drużyna.
|
"Piłkarze za czasów Skorży staczali się" - to jest
sk.urwy.syńskie kłamstwo kogoś, kto albo jest ślepy, albo po prostu nie chce pamiętać, że za Skorży na swoje absolutne szczyty wznieśli się bracia Brożkowie - którzy nigdy wcześniej, ani nigdy później nie grali tak dobrze (Paweł 2 razy król strzelców), że mega formę osiągnął Marek Zieńczuk, że fenomenalnie grał Rafał Boguski, że rozwinął się talent Małeckiego który trwa do dzisiaj, Kokoszki - który uciekł do Włoch, zaczął rozwijać się talent Leszczaka (już przepity). Przy Skorży rozwinął się Marcelo. W zasadzie nie mogę sobie przypomnieć nikogo, kto za Skorży grał gorzej niż za np. Petrescu - przypomnijmy sobie jak grali Sobol, Głowacki, Baszczyński, Cantoro.....
Brożkowie czy Małecki w każdym wywiadzie podkreślają, że to najlepszy trener z jakim pracowali.
Owszem można mu zarzucić błedy transferowe (najpierw z Bednarzem, potem samemu) czy nietrafienie z terminem przygotowań do sezonu (Levaida) ale na Boga!, rozmawiamy o trenerze, z którym zdobyliśmy dwa Mistrzostwa Polski, i który zostawił drużynę na I miesjcu (!) więc daruj sobie wypisywanie takich kalumni że "piłkarze za Skorży staczali się" bo się ośmieszasz.
Zresztą w Legii powiela ten sam schemat -
transfery beznadziejne, początek sezonu denny- za to z takich piłkarzy jak skazywanych na złom Radovica, Kiełbowicza, Wawrzyniaka czy z nieznanego wcześniej nikomu Kucharczyka robi pierwszoplanowe postaci Ekstraklasy.
Można Skorży nie lubić, wygląda jak ulizany ciotowaty spaniel, robi słabe transfery, nie trafa z przygotowaniami, zarzuca się mu brak jaj (co w kontekście załatwienia sprawy "Pączka" i spółki trochę się dezaktualizuje) ale trochę rozsądku w osądach trzeba zachować, a nie rozrzucać kłamiliwe pomyje na lewo i prawo.
Heh, temat Skorży wraca jak bumerang

I fajnie.