Piechniczek zyje w alternatywnej rzeczywistosci chyba.Jestesmy w Unii i proste, ze jakies limity nie wchodza w gre, bo kazdy ma prawo pracowac gdzie chce w obrebie Unii (jesli nie ma okresu przejsciowego) a chlop niech lepiej zlozy wniosek o wybudowanie boisk treningowych i niech zbuduja sysytem szkolenia z prawdziwego zdarzenia a nie pier... ,ze jak na sile wprowadzi Polakow do skladu to gdzies zajdziemy.Pokolenie Szymka, Franka, Kosy, Zurawia juz minelo tak samo jak komuna w ktorej tamten ciagle chyba siedzi i nie widzi prostych praw rynku.Polacy sa slabi a jak znajdzie sie jeden co 3 mecze trafi w pilke to zaraz banke juro kosztuje i 300k rocznie by chcial.ja mam nadzieje, ze w grudniu jak bedzie ten wniosek smieszny skladal to Wisla bedzie juz taki kosmos grala, ze tylko sie wyglupi chlop.pzdr
edit: czysto hipotetycznie, bo oczywiscie to nie ma szans przejsc.jak on to sobie wyobraza od nowego sezonu.jesli jakas druzyna ma duzo obcokrajowcow w skladzie i kontrakty tamci maja dlugoletnie to teraz niby co?trzeba dokupic paru Polakow im tez dac kontrakty i poszerzyc kadre do 30 zawodnikow

ciekawe co na to budzet klubu itd itp chlop rzeczywiscie zatrzymal sie w 74 i nie widzi, ze swiat sie "troszke" zmienil od tego czasu.problem to nie obcokrajowcy, tylko nasza infrastruktura na zenujacym poziomie, brak szkolenia mlodziezy itd, ale o tym lepiej nie mowic, bo to dzialka PZPN przeciez.mam nadzieje, ze juz niedlugo gra Wisly zamknie jadaczki calej PMS.