FraMat napisał(a):

|
oczywiscie chodzi o Menachema Megina - byłego premiera Izraela.
|
O ile mnie pamięć nie myli to premier Izraela który podpisywał z Sadatem porozumienie w Camp David (za co dostał nagrodę Nobla) nazywał się Begin (a przynajmniej tak pisano wtedy jego nazwisko w publikatorach).
Nawiasem mowiąc był urodzonym w Polsce syjonistą którego od smierci w łagrach uratowało wyjście z Rosji razem z armią Andersa. Oczywiście gdy tylko wojsko Andersa dotarło do Palestyny Menachem zdezerterował i zaczął "walczyć" z Brytyjczykami. Zanim zrobił karierę w armii izraelskiej zdążyl jeszcze wsławić się rzezią palestyńskich kobiet i dzieci (napadł ze swoją bojówką na bezbronną wieś gdzie zarżnęli 250 osób). Po czem przeprowadził jeszcze parę wojenek i zamachów terorystycznych na działaczy palestyńskich, został premierem i dostał pokojową nagrodę Nobla. Życiorys naprawdę filmowy. Mniej więcej tak samo jak nie przymierzając Wałęsy-Bolka.