Arapaho napisał(a):

Akurat Pośpieszalski prawie zawsze zapraszał obie strony sceny politycznej. Baaardzo rzadko było inaczej. Szczerze mówiąc nie pamiętam wprost takiej sytuacji - ale może sie zdarzyła- nie każdy odcinek ogladałem bo godzina nadawania była idiotyczna.
A że widownia była pisowska....no pewnie była, w każdym razie nie wyła na każde słowo platformersa czy komucha jak to jest zwykle u Lisa. A tematy były znacznie ciekawsze niz u Olejnik czy Morozowskiego nie mówiąc o Lisie. W powyższych programach temat jest zwykle: czy to normalne ze Kaczyński nie ma konta, co goście twierdzą na temat wizyty Macierewicza w USA, jak skomentujecie wypowiedzi Dubienieckiego, czy Kaczyński powinien byc chowany na Wawelu etc,etc,etc. Te tematy kontra : wydobycie gazu łupkowego w Polsce - sprzedaż koncesji za grosze, ustawa żłobkowa czy nominacje szpiega rosyjskiego na ambasadora na Kubie i zlecenie mu organizacji wizyty prezydenta w Katyniu to jak porównanie dziennikarza z kilku letnia praktyką a studenta pierwszego roku dziennikarstwa. Także jak wyrzucamy Pośpieszalskiego to praktycznie wszyscy dziennikarze polityczni powinni wylecieć.
|
chyba odnośnie tych tematów to się zagalopowałeś. Lis realizował mało znaczące tematy. nie rozśmieszaj mnie. ile z nich oglądałeś? Oczywiście były odcinki 'na luzie" ale to skromny procent wszystkich.
Ale może to Cię przekona
http://www.tvp.pl/publicystyka/polit...d=&with_video=
http://www.tvp.pl/publicystyka/temat...ozmawiac/wideo
teraz sobie porównaj jakie tematy poruszał jeden a jakie drugi. pierwszy przykład z pierwszej strony katastrofa goście: Pospieszalski- Ewa Błasik (wdowa po gen. Andrzeju Błasiku), mec. Rafał Rogalski(pełnomocnik prawny rodzin ofiar katastrofy), Beata Kempa (PiS) i Jarosław Gowin (PO)
Lis- Stefan Niesiołowski (PO), Adam Hofman (PiS), Bartosz Arłukowicz (SLD) i Paweł Kowal (PJN).
Proporcje- u pierwszego wszyscy popierający tezę o zamachu (to takie uproszczenie myślowe wiem że możesz mi zarzucić Gowina ale on jak pewnie sam wiesz balansuje między jedną partią a druga) u Lisa pół na pół.
Obiektywizm Pospieszalskiego bije w oczy.