Wyświetl pojedynczy post
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#695
Stary 26.02.2011, 12:21
Wolfy sie pewnie przypomnie,jak jechałem Małego ale po wczoraj powiem jedn;

Czapki z głów Patryczku.

Pierwsza połowa polegała na rozbieganiu zamrożonej murawy,widac bylo jak ciezkie sa warunki,wielokrotnie sie slizgali badz zle obliczali lot piłki.
Widze tutaj narzekaja niektorzy,a ja powiem jestem zachwycony.
Prze ciężki mecz,przeciwnik z przeciez jakze solidna obrona.W tamtej rundzie Arka w kazdym meczu w ktorym grala z lepszym przeciwnikiem uprzykrzała mu gre na tyle na ile mozliwe to było,wiec cieszy 0-1. Szkoda ze Kirm nie strzelił i nie podyktowano karnego po faulu na Genkowie (swoją drogą ,samolociki potrafi robic.Oby nie za często.)

Podobała mi sie ta siermiężna gra.Podobała. Siwako,Czarke, i Melikson wychodzili do piłek od obronców. Bramka padła po długim zagraniu,ale to było jedne z niewielu. W poprzedniej rundzie o wiele wiecej piłek traciliśmy po crossach Bunozy. Teraz rozgrywamy,Melikson jest zajebisty o takiego zawodnika chodziło.
O dziwo, był to pierwszym mecz w którym nie chciałem żadnej zmiany.
Wiadomoo, radosc i euforia,wróciła Liga Nasi wygrali.
Jaliensa zapamietam za przewrotke i ten wslizg w końcówce. Musze przyznac ze Nasi stoperzy to lubią jezdzic na dupie.
I Czarek Wilk. Brawo.Brawo Czarek.Mniej wslizgow wiecej klepki,to misie podobało.
Ogólnie jestem baaardzo zawodolony.
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

Odpowiedz cytując