|
Mi się wydaje, że trzeba się teraz przyzwyczaić do najróżniejszych dziwactw sędziego, w meczach Narodu Wybranego, zwłaszcza na ich stadionie. Co do wczorajszego meczu Legii, to go nie oglądałem, w całości, ale ze skrótów ewidentnie widać, faul na bramkarzu przy bramce na 1-0, i reke Ntibazonkizy. Cóż pewnie po sezonie będą sobie Parchy śpiewać Nigdy nie spadnie... Obym się mylił.
|