AS82 napisał(a): 
A ty ochłoń troche z tym pomawianiem ludzi o wszystko ,wzorując sie choćby na takich szmatławcach jak Radio Maryja:
10 tysięcy złotych zadośćuczynienia ma zapłacić wicemarszałkowi Sejmu Stefanowi Niesiołowskiemu Warszawska Prowincja Redemptorystów - wydawca Radia Maryja. Tak zdecydował łódzki sąd rejonowy, który uznał, że Niesiołowski został zniesławiony na antenie toruńskiego radia.
Sprawa miała
związek z zarzutem wobec Niesiołowskiego sformułowanym przez jednego z prowadzących program w Radiu Maryja. Powiedział on, że Niesiołowski po aresztowaniu w 1970 r. jako działacz organizacji Ruch "zaczął sprzedawać kolegów" z organizacji Ruch i "w nagrodę za taką postawę" dostał mały wyrok. Słowa zakonnika Niesiołowski uznał za "rażące naruszenie jego czci i zbiór kłamstw o wyjątkowo zniesławiającym charakterze".
Ruch to pierwsza w PRL konspiracyjna organizacja po 1956, która przyjęła program niepodległościowy. Po aresztowaniu i skazaniu w 1971 roku, Niesiołowski oraz przywódca Ruchu, obecnie poseł PO Andrzej Czuma, dostali najwyższe w PRL wyroki za działalność polityczną - po 7 lat więzienia.
W 2002 r. Sąd Najwyższy uniewinnił opozycjonistów z tej organizacji z zarzutu "przygotowań do obalenia przemocą ustroju PRL". W ten sposób uwzględnił kasację ówczesnego prokuratora generalnego Lecha Kaczyńskiego.
....
|
No ba, Wałęsa wygrał sprawę kiedy oskarżono go że jest Bolkiem, Michnik też wygrał że Ozjasz Szechter jego ojciec został skazany przez sąd II RP za szpiegostwo na rzecz Sowietów. To że autor w swojej książce udowodnił na temat Wałęsy wprost przeciwną tezę a ojciec Michnika naprawdę został skazany za "próbę zmiany przemocą ustroju Państwa Polskiego", co było zresztą większą zbrodnią, bo zagrożoną wyższą karą to taki szczegół.
Co do NIesiołowskiego cytat z dokumentów do których dotarł Cezary Gmyz z Rzeczpospolitej i je opublikował- grudzień 2008r." Z dokumentów wynika też, iż wicemarszałek Sejmu obciążył swoją ówczesną narzeczoną Elżbietę Królikowską. " W wywiadzie w TVN24 Królikowska przedstawiła swoje dokumenty i POTWIERDZIŁA że ją Niesiołowski obciązył
Polecam tekst Ziemkiewicza:
".. . z ostatnich lat podać można wiele przykładów wydanych w majestacie III RP wyroków, z których wynika prosty fakt, że wolno się w Polsce mijać z prawdą i rzucać oszczerstwa, jeśli się należy do establishmentu. Jeśli się natomiast nie należy, można być skazanym za powiedzenie świętej prawdy, jeśli ktoś ważny, bliski władzy, poczuje się obrażony.
Niekiedy nawet jest to przyznawane otwarcie. Kiedy Lech Wałęsa w sposób oczywisty kłamliwie zniesławił odważnego reżysera Grzegorza Brauna (autora "półkownika III RP", filmu "Plusy dodatnie, plusy ujemne", który zobaczyć można tylko w Internecie), sędzia bez zażenowania wygłosiła do kamer uzasadnienie: Lech Wałęsa nie jest zwykłym obywatelem, ale człowiekiem szczególnie zasłużonym.
Inny sąd w oficjalnym, pisemnym uzasadnieniu wyroku użył argumentu: "rozpowszechnianie negatywnych opinii o Adamie Michniku godzi w zasady współżycia społecznego". Proszę zauważyć: wystarczy, że opinie są negatywne. Sądu nie interesuje, czy przypadkiem nie są uzasadnione, prawdziwe. Jak we wschodnich despotiach, gdzie prawo karze za samo ubliżenie czci "baćki" czy "turkmenbaszy".
Adam Michnik, inny "szczególnie zasłużony", jest tu klasykiem szczególnej prawniczej hucpy, którą sądy wielokrotnie klepnęły. Prawo zabrania rozpowszechniania o kimś fałszywej informacji, nie zabrania natomiast głoszenia dowolnych opinii. Ale "negatywne opinie o Adamie Michniku" - na przykład, że robił wszystko, by udaremnić lustrację, że stał się obrońcą esbeków i nie przeszkadzała mu korupcja, dopóki zyskiwali na niej komuniści, prawnicy "Agory" skarżą jako "fałszywe informacje". A sądy przyznają im rację, bo - patrz wyżej… W "prylu" miano obywatela, który krzyczał "Gierek jest głupi" skazać nie za obrazę I sekretarza, tylko za rozgłaszanie tajemnicy państwowej. Tylko, że to był kawał, a powyższe współczesne przykłady ? to fakty, niestety.
Ale mało kto wie, że kiedy o samym Kurskim jeden z prominentów rządzącej partii rozgłaszał kłamstwa o leśniczówce, sąd - na wniosek Kurskiego - przyznał, że nie ma w tym prawdy…. I tyle, uznając to już za wystarczającą karę. Podobnie, gdy Daniel Olbrychski rzucił na Bronisława Wildsteina oszczerstwo, jakoby "kapował na przyjaciół". No tak, orzekł sąd, powiedział nieprawdę. I tyle. Karać? "Autoryteta" o tak niezmiennie właściwych poglądach, "szczególnie zasłużonego", gwiazdora? Skąd! W polskich sądach kary są tylko dla oszołomów, wichrzycieli i "pisowców".
i dalej co do do sądów . Tym razem Macierewicz ze specjalną dedykacją dla AS82 i jego wyluzowywaniu z pomawianiem ludzi - imputującego coś do Macierewicza:
"Od momentu opublikowania „Raportu z weryfikacji WSI” Macierewicz wygrał blisko 20 spraw, które wytoczyły mu osoby umieszczone w „Raporcie”.
W poniedziałek 12 lipca 2010 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo o ochronę dóbr osobistych skierowane przez Waldemara Żaka, byłego szefa wywiadu Wojskowych Służb Informacyjnych, przeciwko Antoniemu Macierewiczowi i ministrowi obrony narodowej.
Pozew został skierowany do sądu w kwietniu 2007 r., po opublikowaniu Raportu o nieprawidłowościach w WSI, w którym znalazło się nazwisko Żaka (w rozdziałach„Penetracja rosyjska: zagrożenia dla wewnętrznego i zewnętrznegobezpieczeństwa
państwa”, "Ingerencja WSI na rynku paliwo-energetycznym oraz „Operacja ZEN”).
Sędzia Tomasz Gal w ustnym uzasadnieniu stwierdził, że działania ówczesnego Przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej nie mogą być uznane za działania bezprawne, ponieważ sporządzenie i publikacja „Raportu” była działaniem na podstawie ustawy.
Nie można więc mówić o bezprawnym naruszeniu dóbr osobistych,skoro pozwany (czyli Antoni Macierewicz) wykonywał prawo.
Waldemar Żak, na którym ciążyło udowodnienie nieprawdy, nie zdołał podważyć prawdziwości„Raportu”.
Z kolei 5 lipca Sąd Najwyższy oddalił kasację telewizji TVN przeciwko Antoniemu Macierewiczowi. Spółka żądała od Macierewicza przeprosin i wpłaty 100 tys. zł na cel społeczny.
Przedmiotem sprawy był wywiad Macierewicza dla „Rzeczpospolitej” z 2008 r., w którym polityk PiS stwierdził m.in., że prywatne telewizje „bogacą się,czerpiąc z państwowej kasy, ale nie wypełniają podjętych zobowiązań”. Mówił też, że szef MON Bogdan Klich „przedwcześnie zawarł ugodę z ITI” w procesie,który współwłaściciele ITI (większościowego udziałowca telewizji TVN) wytoczyli MON za stwierdzenia raportu z weryfikacji WSI na ich temat. ITI przegrała z Macierewiczem proces wytoczony mu za raport. W ujawnionym w lutym 2007 r. przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego raporcie autorstwa A. Macierewicza napisano m.in., że wywiad wojskowy PRL „podejmował wysiłki powołania firmy telewizyjnej".
Celem powołania tego rodzaju firmy „miało być ułatwienie plasowania agentury na Zachodzie”. W raporcie podano, że związany z wywiadem wojskowym dyrektor generalny FOZZ Grzegorz Żemek miał pod koniec lat 80. podjąć na zlecenie wywiadu rozmowy w tej sprawie z firmą ITI i reprezentującymi ją Janem Wejchertem i Mariuszem Walterem.
W czerwcu 2008 r. Klich przeprosił Wejcherta, Waltera i grupę ITI za zamieszczenie w raporcie „nieuprawnionych, krzywdzących i podważających wiarygodność biznesową” informacji, iż współpracowali oni z wojskowymi służbami PRL. Był to wynik ugody zawartej w procesach wytoczonych przez nich MON za raport.
Macierewicz nazwał to zmową i działaniem na szkodę Skarbu Państwa i MON. Wtedy szef MON wstrzymał zapowiadane przeprosiny innych osób z raportu.
W styczniu 2010 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł prawomocnie, że Macierewicz nie musi przepraszać za swe słowa o związkach ITI i Wejcherta z wojskowymi służbami PRL. Utrzymując wyrok I instancji z kwietnia 2008 r.,
Sąd Administracyjny uznał, że Macierewicz działał w granicach prawa jako urzędnik państwowy.
Wcześniej prawomocnie oddalono powództwo ITI.
Dotychczas Antoni Macierewicz wygrał blisko 20 procesów wytoczonych mu w związku z publikacją „Raportu”, między innymi z właścicielem telewizji Polsat Zygmuntem Solorzem–Żakiem, dziennikarzem Edwardem Mikołajczykiem, Piotrem Niemczykiem,Agorą, wspomnianą telewizją TVN i koncernem medialnym ITI ."
I chyba tyle.Mam nadzieję że nie macie więcej pytań
Ostatnio edytowane przez Arapaho : 26.02.2011 o godz. 12:07.
|