|
Ja mam tylko nadzieje, że te wybicia piłki przez obrońców "na dzide" były uskuteczniane tylko i wyłącznie dlatego, że Maaskant bał się strat na tym śliskim boisku. Inaczej wracamy do taktyki "późnego Skorży" co nie wrózy nic dobrego.
Poza tym wiadomo, Melikson szybki, ale jak w drugiej połowie Arka przyjeła taktyke "Melikson ma piłke to od razu go faulujemy" to niestety nam gość zniknął, więc nie podniecałbym się aż tak nim. Genkov cieżki do ocenienia. Niby walczył, niby próbował, ale w sumie nic z tego nie wynikało (owszem były wolne, ale mam tutaj na myśli jakieś odegrania z których byłaby jakaś groźna sytuacja). Jaliens i Chavez nieraz w moich oczach wyglądali jakby nie wiedzieli co się dzieje (było to spowodowane, że ślizgali się na murawie), ale z drugiej strony Arka żadnej sytuacji sobie nie wypracowała. Jedynie jakieś przypadkowe po wrzutkach. Ważne 3 pkt, styl taki sam jaki na koniec jesieni. Czyli żaden.
Ale myśle, że na lepszej murawie będzie to wyglądało całkiem inaczej.
PS. I darujcie sobie wycieczki do sędziego, bo jeżeli "nas kręcił" to co zrobił z Legią?
Ostatnio edytowane przez mr_kwolf : 25.02.2011 o godz. 22:43.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|