|
Bez ładu i składu, tak grała Amika wczoraj. Gdyby nie zmrożona murawa, jakieś apokaliptyczne opady śniegu to Amika dużo wcześniej by skończyła przygodę w Europie. No i ta fura szczęścia, która im towarzyszyła w LE.
Patrząc na kontekście ligi, to jest to zespół mocno przeciętny, bez pomysłu na grę. Ich jedynymi filarami był Lewandowski i Peszko. Oni robili różnicę. Jednak zakochani w sobie w Poznaniu sądzili,że mają super zbilansowany zespół,to i bez tych gości dadzą sobie radę. Już bez Lewandowskiego było cieniutko, teraz zabraknie Peszki. Patrzę na ich skład i widzę ligowych średniaków,rzemieślników. Bez Peszki ciężko ocenić jak będą wyglądali, choć szału się nie spodziewam, tym bardziej,że nie wiadomo jak wypalą transfery. Jeśli ten Ubi cos tam nie okaże się drugim Lewandowskim( a pewnie się nie okaże,bo gość za 250 tysięcy euro nie potrafi zrobić różnicy) to będzie cieniutko,bardzo cieniutko, tym bardziej,że nie mają wsparcia z ławki. Bakero to słabiutki trener, taktycznie mizeria a i nie wiadomo jak ich przygotował do rundy. Wg mnie na kilka lat można będzie odpocząć od napinki z Poznania. Dopóki nie trafi im się jakiś gość co będzie robił różnicę to środek tabeli. A tak swoją drogą, Lewandowski trafił im się jak ślepej kurze ziarno, bo ich późniejsze transfery pokazują,że chcieliby ale zwyczajnie nie dają rady.
Edit: Jagiellonia popełniła ten sam błąd co Amika. Sprzedali gościa co robił różnicę. Sam Frankowski nie pociągnie gry, tak więc może być średnio. Zresztą wszyscy już wiedzą jak gra Jagiellonia i będzie im bardzo ale to bardzo ciężko czymś zaskoczyć ligę. Z tego co widziałem w zeszłej rundzie to gra pozycyjna jest ich słabą stroną, a teraz aby bronić swojego miejsca w lidze będą musieli punktować. Poza Frankowskim nie ma zawodników robiących różnicę, to wszystko co tam biega to tak naprawdę tło dla Frankowskiego i Grosickiego. Żeby były tam jakieś indywidualności to nie powiem.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 25.02.2011 o godz. 11:49.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|