|
SKWK nie chce być traktowane jak dziecko a właśnie jak rozemocjonowany bachor się zachowuje.
Wywiad był moim zdaniem bardzo wyważony - a Basałaj starał się nie przesądzać o niczym - zachował dystans, jednocześnie wyrażając stanowisko klubu który reprezentuje.
Tymczasem SKWK musiało od razu dostać wysypki, w ramach uczulenia na słowo "kibic" w ustach pracowników klubu.
Żenujące Panowie, zajmijcie się sobą, a innym pozwólcie wykonywać ich robotę. Co miał zrobić Prezes? Odmówić wywiadu? Bo to GW? Wtedy by dopiero o nas "dobrze" pisali.
|