Arapaho napisał(a):

|
Dokładnie takie same ciekawostki jak jakiś czas temu pojawiały sie w kwestii Ozjasza Szechtera -ojca Adama Michnika, kapowania na przyjaciół przez Niesiolowskiego czy Bolka vel Walęsy. W każdym z tych przypadków pojawiali się tacy Kowalscy którzy na sama myśl że ich idole są o takie czyny podejrzewali dostawali białej gorączki i uważali że jest to zbrodnia i to bez przedawnienia - nie jak jakiś tam Katyń...
|
A ty ochłoń troche z tym pomawianiem ludzi o wszystko ,wzorując sie choćby na takich szmatławcach jak Radio Maryja:
10 tysięcy złotych zadośćuczynienia ma zapłacić wicemarszałkowi Sejmu Stefanowi Niesiołowskiemu Warszawska Prowincja Redemptorystów - wydawca Radia Maryja. Tak zdecydował łódzki sąd rejonowy, który uznał, że Niesiołowski został zniesławiony na antenie toruńskiego radia.
Sprawa miała
związek z zarzutem wobec Niesiołowskiego sformułowanym przez jednego z prowadzących program w Radiu Maryja. Powiedział on, że Niesiołowski po aresztowaniu w 1970 r. jako działacz organizacji Ruch "zaczął sprzedawać kolegów" z organizacji Ruch i "w nagrodę za taką postawę" dostał mały wyrok. Słowa zakonnika Niesiołowski uznał za "rażące naruszenie jego czci i zbiór kłamstw o wyjątkowo zniesławiającym charakterze".
Ruch to pierwsza w PRL konspiracyjna organizacja po 1956, która przyjęła program niepodległościowy. Po aresztowaniu i skazaniu w 1971 roku, Niesiołowski oraz przywódca Ruchu, obecnie poseł PO Andrzej Czuma, dostali najwyższe w PRL wyroki za działalność polityczną - po 7 lat więzienia.
W 2002 r. Sąd Najwyższy uniewinnił opozycjonistów z tej organizacji z zarzutu "przygotowań do obalenia przemocą ustroju PRL". W ten sposób uwzględnił kasację ówczesnego prokuratora generalnego Lecha Kaczyńskiego.
Q13SON - Wałesa to w sumie nic w życiu nie zrobił ,a Pokojową Nagrodę Nobla mu dali dla jaj