|
Niektórzy tutaj udają (?) że nie rozumieją różnicy pomiędzy 5 a 20 stopniami mrozu i porównują pogodę w Białymstoku do pogody w Berlinie. Śnieg mógł zostać zgarnięty tydzień temu - i co by to zmieniło? W nocy temperatura spada do -20 i murawa robi się jak skała. Śnieg ma tutaj drugorzędne znaczenie bo i tak w dniu meczu by go nie było (chyba że zaczęłoby padać). Na murawie nie ruszano śniegu przez długi czas specjalnie, tak żeby uchronić trawę przed tym mrozem.
Poza tym nie wiem co postronnych kibiców może boleć w przełożeniu tego meczu. Po prostu odbędzie się on dwa tygodnie później, chyba wytrzymacie?
|