|
Mylicie tu dwie kwestie: nie chodzi o translację nazwisk, tylko o transliterację, czyli przystosowanie znaków obcego alfabetu do własnego. Dlatego nie ma potrzeby zmieniania pisowni podanych wcześniej nazwisk Hugues'a czy Dudu, natomiast jest w przypadku zawodników z krajów, gdzie ludzie posługują się np. cyrylicą. Język polski ma własne zasady transliteracji z tego alfabetu, a nie wiedzieć czemu chcemy posługiwać się zasadami angielskimi, używając przy tym liter, których w polskim wariancie łacińskiego alfabetu nie ma, np. "v" czy tworząc również nieobecne u nas głoski jak "ts" albo "kh". Po co? Szanujmy swój język.
Swoją drogą Siwakow jest Białorusinem, więc teoretycznie jego nazwisko powinno się zapisywać po polsku Siwakou. Ale to tak tylko na marginesie, bo sytuacja języka białoruskiego na Białorusi to wątek zupełnie innej dyskusji.
|