eye63 napisał(a):

|
Dla mnie - Małecki po prostu sobie w końcu pozwolił komuś wbić coś do głowy, nie wiem czy to Maaskantowi czy komuś innemu, że jak będzie prezentował się na dotychczasowym poziomie to będzie gwiazdą pokroju Robaka.
|
Chrzanienie. Małecki zawsze dużo biegał, miał zdrowie a do tego od jakiegoś czasu ostro pracował na siłowni, co było widać. Tylko to nie jest tak, że wystawisz chłopaka z ME w ofensywie i on od razu będzie najlepszy na boisku. W odróżnieniu od wielu innych polskich piłkarzy Patryk nigdy nie miła tłuszczyku.
eye63 napisał(a):

|
Więc się Smudzina przestraszył i potraktował Patryka tak jak w jego prostym umyśle należało go potraktować. Z tym, że Małecki zamiast płakać i narzekać na Smudę, że mało szans itd. - wziął sprawę na klatę i teraz haruje. Jeśli będzie dalej taką postawę prezentował - to prędzej czy później, z pomocą mediów, czy bez - do tej kadry się przebije.
|
Powiedzmy sobie szczerze - Patryk po tej rundzie nie zasługiwał raczej na grę w kadrze. Wiem, ponad 50% powołań Smudy też za ładne oczy, ale akurat lepiej dla Małeckiego, żeby trafił tam będąc w formie. Inaczej może sobie chłopak zaszkodzić.
Będzie Patryk grał naprawdę dobrze, to powołanie dostanie. Smuda wyboru wielkiego nie ma, ostatecznie przecież będzie rozliczany z wyników.
Na razie u Maaskanta ma pewne miejsce w jedenastce (zapracował na wiosnę i w meczach sparingowych), reszta zależy od niego.
A cała ta opinia o Małeckim to w dużym stopniu robota kretynów z "Weszło". Przewinienia Patryka:
- wyzwał jakiegoś ....eusza od pedałów w meczu z Ruchem, a ten pobiegł na skargę do Niedzielana
- wyzwał znanego nam dobrze dziennikarzynę Jawora (słusznie, należało się mendzie)
- od czasu do czasu widywano go w barach
- odmówił wyjścia na boisko w meczu sparingowym.
Porównajcie to teraz z wyskokami Kuzery, Mijajlovicia, Kaliciaka czy Burligi. Bardziej zorientowani mogą nawet kojarzyć piłkarza, który musiał wyjeżdżać za granicę bo go chłopcy z miasta ścigali za hazardowe długi. Patryk nie jest święty, ale spokojnie mieści się w średniej ligowej i to w górnej jej części.
P.S. O Sypniewskim nie wspomniałem, bo to jest numer nie do powtórzenia.