Angmir napisał(a):

|
Salzburg był i jest znacznie groźniejszym rywalem - do tego 10 razy bogatszym, a Lech objechał ich dwukrotnie bez chwili wątpliwości ani drżenia o wynik.
|
Szczególnie, za drugim razem. Wtedy ten Salzburgu siebie grał juz o nic, będąc na końcu tabeli. I w dodatku przy zupełnie pustych trybunach.