|
Komuś coś się chyba pomyliło. Liga Portugalska nie wiedzieć czemu stała się elementem niemalże kpin, bo o to ją już doganiamy i zaraz za momencik będą za nami. Dla takiego modelu myślenia kluczowym chyba był swego czasu artykuł,że w najbliższym przetargu na prawa do ligi przegonimy Portugalię. Cle tego artykuliku były pobożne życzenia,w której dominującą była teza, tyle kasy będą chciały płacić TV za serwowanie swoim klientom produktu o nazwie liga polska,że Portugalia zostanie w tyle. Artykuł legenda. TV nawet nie zbliżyły się do sumy, dzięki której przegoniłaby nasza kopana tą z Portugalii. Innych kategorii w których bylibyśmy zbieżni z Portugalczykami brak.
Po pierwsze, chyba nigdy poziomem ani osiągnięciami, budżetem, scautingiem żaden polski klub nie zbliży się do Porto, Benfiki czy Sportingu. Po drugie o ile kasą, budżetem zbliżymy się do Bragi, Guimares,Pacos de Fereira, o tyle nigdy nie będziemy mieć takiego scautingu jak oni, czy zaplecza treningowego. To są inne realia.
Swego czasu też byłem bliski uwierzenia w teorię,że Portugalia to słabą ma ligę i zaraz ją przegonimy. Nie i jeszcze raz nie!. Poszukajcie, poczytajcie, pooglądajcie to zobaczycie ile nas od nich dzieli. Nieprzypadkowo w tak małym kraju wyławiane są talenty Cristano Ronaldo,Naniego Rui Costy swego czasu i wielu wielu innych. U nas nawet nie ma kopaczy którzy chociaż w snach zbliżyliby się poziomem do tych zawodników. To samo z sukcesami, to Porto zdobyło LM swego czasu to oni robią gigantyczne transfery będąc zapleczem silniejszych lig......
Wobec powyższych faktów, nie mitów, dziwnych tez ale namacalnych faktów jesteśmy daleko,daleko z tyłu za Portugalią. Nie wiem czy nawet weszliśmy na ścieżkę którą oni podążają.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|