Oglądam mecz Trabzonu, Paweł wszedł na boisku w 85 minucie. Po chwili ładnie zgrał piłkę do swojego kolegi który pociągnął i strzelił bramkę. Ładnie też zagrał do jednego ze swojego kolegów przy kontrataku niestety przy tym zagraniu ktoś mu wjechał w nogi, na pierwszy rzut oka wyglądało to bardzo groźnie jednak Paweł dograł mecz do końca.
Trabzon wygrał mecz 1:2.
edit: spóźniłem się trochę
Mina Pawła podobna do tej przy kontuzji w Bełchatowie. Mam nadzieję że skończy się tylko na strachu.