tarantulaw2 napisał(a):

A tak jeszcze schodząc na inny temat... Od grudnia u nas w MPK jak się chce kupić bilet u kierowcy trzeba za niego zapłacić tylko odliczoną kwotą, w dodatku zawsze słyszę , nawet minutę przed odjazdem albo "Czemu Pan w kiosku nie kupił?" (pomijając że np. na przystanku Łobzów PKP nie ma kiosku - jest ale trzeba przejść tunel + przejście ; zresztą takich miejsc jest dużo), albo "Proszę iść kupić w kiosku" (mówią nawet minutę przed odjazdem). Moim zdaniem jest to chore. Już wolałem płacić 25/50 groszowy haracz, bo nie zawsze się ma tą odliczoną kwotę, tymbardziej 1,35 zł.
|
Ja jeśli kupuję bilet u kierowcy to nadal płacę haracz i tak za studencki mam 1,50. Najczęściej jeżdżę liniami na Ruczaj to jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło żeby gość poprosił odliczoną kwotę, zawsze liczy sobie do 1,50 zł. Kierowcy autobusów to jeszcze są w porządku, gorzej jak chce się kupić w tramwaju bilet u motorniczego - to jest dopiero banda chamów - a najgorsze to MASZYNISTKI podczas pmsów ! trzeba mieć nerwy ze stali !