Nie po to Lis został naczelnym żeby Wprost było obiektywne. A Hołdys zerwał współprace ale szmatławca chwali, bo inaczej by go do TVN nie zaprosili i do Polsatu itd.
Pamiętacie dorsza za 8,20 za którego ktoś z PiS zapłacił służbową kartą? Kolesie cudaka poszli dalej.
"Rząd Tuska robi zakupy na kredyt"
Mają ich w sumie 66 sztuk. Jak udało nam się ustalić, tylko w zeszłym roku służbowymi kartami kredytowymi rządowi urzędnicy zapłacili rachunki na ponad 288 tys. zł.
Sam koszt utrzymania kart to blisko 9 tys. zł rocznie. – To bardzo wysokie opłaty – upominają rząd ekonomiści.
http://finanse.wp.pl/kat,104492,titl...wiadomosc.html
Gdzie jest Pitera? Nie ma afery? Gdzie są Ci którym dorsz przeszkadzał?