Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8142
Stary 20.02.2011, 20:54
Angmir napisał(a):Wyświetl post
(...)
Jak juz skończycie się śmiać zadajcie sobie pytanie skąd się wzieły wyniki Lecha, dlaczego ten sam Lech zajmuje po tem 11 miejsce w naszej lidze (a przez długi czas 14), jakim prawem tak wielu piłkarzy którzy nie poradzili sobie w naszych klubach gra z powodzeniem gdzie indziej, a u nas zostali skreśleni, dlaczego tak wielu -piłkarzy którzy mieli być gwiazdami w naszej lidze okazuje się "niewypałami" a radzili sobie za granicą, dlaczego kluby pokroju Arsenalu czy Juventusu (choćby pobieżnie) interesują sie piłkarzami takimi jak Rudnevs, dlaczego "pośmiewiska ligi" takie jak Pawełek, Polczak, Augustyn (Legia- Catania) odchodzą za granicę otrzymują gigantyczne pieniądze i grają z powodzeniem.

(...)
Czy Kolega oglądał dzisiejszy mecz i - dla porównania - mecz Arsenalu z Barceloną? Dalej Kolega twierdzi, że poziom "rośnie"? W dzisiejszym meczu składne akcje można było policzyć na palcach jednej ręki... Do tego na początku sezonu Polonia nie jest w stanie zagrać solidnego pressingu - mimo że kiepska murawa powinna do tego zachęcać (trudniej grać atak pozycyjny, łatwiej z kontry, vide: mecz z Portugalczykami).

Amika ma sukcesy w europejskich pucharach, bo jej zawodnicy grają tam na 120%, licząc że się wypromują do lepszego klubu. Biegają, walczą, nadrabiają braki techniczne i taktyczne ambicją i zaangażowaniem. Do tego nie ma co ukrywać, że mają sporo szczęścia. W grupie MC czy Juve traktowały LE jako rozgrywki drugiej kategorii, do tego lekceważąc POZnaniaków. No i karne z Azerami, wybronione przez bramkarza którego chcieli się pozbyć.

Natomiast w polskiej lidze Stilicom, Rudnevsom i Krivcom już się tak nie chce. Często nawet podświadomie grają na pół gwizdka. W sumie nic dziwnego, to samo widziałem już wcześniej gdzie indziej - można to określić "syndromem Kosowskiego" (tego sprzed 1 wyjazdu z Polski).

No i faktycznie, rywale spinają się na Amikę. Nic dziwnego, sukcesy w pucharach i korona mistrzowska robią swoje. Stara ligowa zasada "bij mistrza".

Ja nie widzę żadnego podwyższenia poziomu.

PS. A Polonia zagrała dziś niepatriotycznie, bo dla dobra polskiej piłki powinna dać Amice szansę na grę w europejskich pucharach. Oj, nieładnie...
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując