Karherop napisał(a):

Właściwie to wszystko co napisałes jest prawdą . Sam fakt że polskie drużyny najlepiej grają we wrześniu/październiku gdy już nie mają szans na rywalizację w Europie jest jak najbardziej do rozwiązania .
Po co odpoczywać w wakację jak można zakończyć ligę 31 maja . 2 tygodnie przerwy , małe zgrupowanie i start z ligą 1 lipca . Lepiej by było zmienić system na wiosna - jesień . ale to już wymaga wielu zmian .
Co do klimatu to Niemcy mają bardzo podobny i jakoś nie narzekają że startują z ligą w połowie stycznia .
Co do wyników Lecha nie chce mi się rozpisywać ... szczęścia i przypadku mają w tym sezonie co nie miara . Niech postawią pomnik Kotorowskiemu bo powinni odpasc po karnych z Interem Baku .
|
Wszystko ok tylko tyle że klimat Niemiecki to mamy może na dolnym śląsku, średnia temperatura stycznia w Warszawie i w Berlinie to pewnio ok 10 stopni różnicy, nie mówiąc już o Białymtoku, a przecież Berlin to i tak jest znacznie zimniejszy od np Koloni.
Prawda jest taka że w Niemczech zima trwa tak na prawdę od 20 grudnia do końca stycznia. Czasem zdarza się opady śniegu pod koniec listopada czy na początku marca, na tej samej zasadzie co u nas ostatnie opady śniegu zdarzają się w końcu kwietnia (raz na kilka lat).
Wedłóg mnie nie ma możliwości żeby zaczać grać wcześniej niz w tej chwili - w końcu lutego może się trafił temperatura -20 stopni i nic na to nie zrobisz. Co powinno się zrobić to zimową ligę futsalową dla wszystkich klubów ekstraklasy, albo rozpoczynać ligę wcześniej - już na początku sierpnia.
Inny pomysł to rozgrywanie w czasie zimowym jakichś rozgrywek mniejszej ranki, które w razie konieczności można byłoby odwołać. Idealnie pasuje do tego puchar ekstraklasy.
A co do włączania podgrzewania murway przed meczem - PZPN powinien zarządzić jakieś przepisy regulujące kiedy powinno się włączyć podgrzewanie, za nie przestrzeganie popieprzać takie kary żeby im się "opłaciło" włączać podgrzewanie wcześniej