Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
Angmir
Senior Member
 
 
Od: 07.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8125
Stary 20.02.2011, 18:46
Acima napisał(a):Wyświetl post
Kiełb nie jest za szybki, więc nigdy nie będzie grał na tym poziomie co Peszko na skrzydle.
Dokładnie - Kiełb to polski Semir Stilć - technicznie geniusz (na polskie warunki) szybkości brakuje. Na miejscu Lecha ściągał bym an gwałt ze 2 skrzydłowych bo bez bocznych pomocników każdy mecz w lidze będzie wyglądał jak ten dzisiaj.

Swoją droga liga rośnie w siłę. Oczywiście zaraz wianuszek prześmiewców zjedzie mnie od góry do dołu, ale wszyscy potrafiący na chłodno ocenić przyznają że nie może być mowy o przypadku w wynikach Lecha w europie, i na naszych boiskach. 1 mecz ok dwa , trrzy mecze "fartowne" hmm ok, ale jak się okazuje Lech seryjnie zalicza bardzo dobre wyniki w LE, a u nas cierpi wielkie męki za każdy punkt. To nie kwestia chęci - dzisiaj widać był że Lechici starali sie 3 razy bardziej niż z Bragą - gdzie wyglądało że od 45 minuty Lechici chcieli po po prostu dowieść 0-0 do końca, a tu nagle udało się jedno zagranie.
Prawda jest taka że łatwiej jest Lechowi wygrać mecz z Salzburgiem, Bragą, Feyenordem, Austrią Wiedeń, Zurychem, nie do końca zmotywowanym Juventusem czy Manchesterem City, niż ze skoncentrowaną i zdeterminowaną Polonią Warszawa.
Konkluzja jest tylko jedna - poziom naszej ligi jest wysoki, nie ma tutaj wiele miejsca na piękną grę, bo zespoły kryją zbyt blisko, lepiej taktycznie i z wielkim zaangażowaniem, podczas gdy w Portugalii gra sie radosny football, kryjąc na radar, nie przeszkadzając zbytnio przeciwnikowi w konstruowaniu akcji. Przekleństwem naszej ligi jest długa zima, i nieumiejętni trenerzy którzy nie potrafią przygotować zespołów do gry na 100 od pierwszych kolejek, tak ze zespoły zaczynają grać naprawdę dobrze dopiero miesiąc po wznowieniu rozgrywek, z tym że wtedy zazwyczaj 90% polskich klubów zdąży się już skompromitować z słabymi drużynami w pucharach (które wcale nie są już takie słabe - spójrzcie na wyniki zespołów z Mołdawi, Węgier, Chorwacji - poziom się wyrównuje, a wszystko da się nadrobić zaangarzowaniem i walką.)

Jak juz skończycie się śmiać zadajcie sobie pytanie z kąd się wzieły wyniki Lecha, dlaczego ten sam Lech zajmuje po tem 11 miejsce w naszej lidze (a przez długi czas 14), jakim prawem tak wielu piłkarzy którzy nie poradzili sobie w naszych klubach gra z powodzeniem gdzie indziej, a u nas zostali skreśleni, dlaczego tak wielu -piłkarzy którzy mieli być gwiazdami w naszej lidze okazuje się "niewypałami" a radzili sobie za granicą, dlaczego kluby pokroju Arsenalu czy Juventusu (choćby pobieżnie) interesują sie piłkarzami takimi jak Rudnevs, dlaczego "pośmiewiska ligi" takie jak Pawełek, Polczak, Augustyn (Legia- Catania) odchodzą za granicę otrzymują gigantyczne pieniądze i grają z powodzeniem.

Oczywiście jestem pewien że nawet gdybyśmy mieli 2 drużyny co roku w grupie LM Polacy dalej będą "srali we własne gniazda", prześcigali się w obrażaniu naszych piłkarzy i "porzygiwaniu sie" na poziom naszej piłki. Ale cóż piłka to sport dla tępych mas, nie oczekujmy od każdego zrozumienia funkcjonowania footballu. Sam zauważyłem że najwięcej narzekają na poziom piłki Polsce osoby które mecz piłki nożnej widzą raz na 4 lata przez przypadek obserwując mecz mistrzostw świata który włączy ich kolega. Niestety nawet 90 % oglądających football regularnie, dostrzega w nim niewiele więcej niż rozrywkę pokroju Tańca z Gwiazdami czy Łysi i Blondynki - pożywkę dla najniższych emocji i potrzeb.

PS> Na potwierdzenie moich słów zobaczcie na polskich "kibiców" zagranicznych zespołów - np. kibice Valencji zjeżdzają 3/4 składu drużyny od patałachów, obrońców mają za najgorszych w całej primera division (dziwne że tak mówią o sobie kibice wszystkich zespołów z wyjątkiem Barcy i Realu), trener Emery jest błaznem, a sędziowie w Hiszpani są najgorsi na świecie. Potem popatrzcie wśród kibiców innych zespołów - to samo !! Polak potrafi ...
Ostatnio edytowane przez Angmir : 20.02.2011 o godz. 18:55.
Odpowiedz cytując