speedfashion napisał(a):

Ocenianie Genkowa po dwóch sparingach, w których i tak zaliczył asysty, jest chyba nie na miejscu. Nie mówię już o tym, że porównywanie go do Christova budzi lekki niesmak.
|
Christov po pierwszym (i jedynym) meczu jaki zagrał powiedział, że gra była dla niego za szybka i nie wiedział co się dzieje. Genkov to zupełnie inny kaliber. Nie mówie, że od razu będzie gwiazdą, ale imho poniżej poziomu np. Cwielonga - czyli wartościwego zmiennika - nie zejdzie. A jest spora szansa na więcej.
A nawet jak nie odpali, to skład wygląda na mocny - bedziemy grali 4-5-1 z wysuniętym Małeckim i będzie git - zniszczymy przeciwników drugą linią
