|
Jak można porównywać Gargułę do Łobodzińskiego? Łobodziński zdrowy jak koń, ale pożytku z niego żadnego. Długi czas broniłem tego zawodnika ale on nawet nie chce dać sobie szansy. Nie ma żadnego postępu, nie widać żadnej ambicji. Taki Gołoś był po prostu słaby, ale podziwiałem go za ambicję. Dawał z siebie 120%. Łobo sprawia wrażenie, jakby dawał z siebie permanentnie jakieś 60%. Inna sprawa, że i 100% w jego wypadku to o wiele za mało, jak na potrzeby Wisły.
Uważam, że pora skończyć się z nim cackać - z tej mąki chleba nie będzie. Naprawdę dziwię się, że w klubie nie wywierają presji na zawodnika, by korzystał z ofert innych klubów. W Amice umieją to robić.
Natomiast Łukasz wrócił po bardzo ciężkiej kontuzji. Przed nią był najlepszym ofensywnym pomocnikiem naszej ligi. Już na jesieni w jego grze było widać przebłyski dawnych umiejętności. Nie przesądzam, czy wróci do dawnej formy - ale przynajmniej należy dać mu szansę i jeszcze poczekać. Min. pół roku.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|