|
A niech się nazywa Biedronka, albo nawet Tandeta Liga - nazwa pasuje jak ulał. Byle by sponsor płacił i to solidnie.
A jak poziom kiedyś się podniesie, to zgłoszą się inni, bardziej prestiżowi sponsorzy. Na razie zalecam więcej szacunku dla każdego, który chce ładować swoje prywatne pieniądze w polską piłkę. Po rękach go całować i rozwijać czerwony dywan.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|