|
Pare spraw sprostuje. Nie chce mi się komentować pojedynczych zdań różnych użytkowników, więc zrobie to w punktach:
1. Sukces Amici można porównac do sukcesu Wisły z pamiętnego sezonu. Choć różnica jest taka że w Wiśle brylowali wtedy Polacy z wyjątkiem Uche, a w Amice brylowali zagraniczni piłkarze z wyjątkiem Peszki.
2. Juventus wcale w rewanżu nie grał rezerwowym składem, tzn. grał ale taki skład poprostu mógł wystawić bo dwóch zawodników nie zdąrzył zgłosic do rozgrywek, a inni byli kontuzjowani. Także wystawił najsilniejszy sklad na daną chwile.
3. Co z tego że Tottenham jak grał z nami był bodaj przedostatni jak po dwumeczu z nami w lidze poszli do góry i ostatecznie byli w górnej połówce w lidze.
4. W Atenach zostaliśmy bezczelnie przekręceni, a w Krakowie z PAO zagraliśmy świetny mecz.
5. Beitar, NEC i Iraklis to drużyny z większym budżetem nawet bodaj Mattersburg miał większy. Jak Jaga dobrze zagrała z Arisem, ale jednak uległa to był sukces, a jak my ograliśmy taki sam Iraklis to już w sumie nie? Ogranie Iraklisu było po tym jak po raz pierwszy klub na wyjeżdzie potrafił odrobić stratę.
6. Victoria Guimares jest kadrowo o klasę gorsza od Sportingu Braga.
7. Pod żadnym względem nie nazwałbym katastrofa nasz występ w grupie UEFA. Zwycięstwo z Basel i nieznaczne porażki w pozostałych meczach. Z Blackburn przez głupote pojedynczego grajka. Zagraliśmy na tyle na ile było nas stać, a nawet więcej biorąc pod uwagę co działo się w klubie w tym czasie.
Podsumowując prawda leży gdzieś po środku. Jednak ja wiele bym dał byśmy wrócili w Europie do takich wyników jakie osiągalismy z Mattersburgiem, Iraklisem, Basel, Beitarem, NEC, Trabzonem. Mimo że może to nie największe marki to bardzo solidne drużyny z którymi wstydu by nie było przegrywając a i tak je eliminowaliśmy. Dwa ostatnie sezony przemilcze bo to juz nawet kompromitacją nazwać nie można.
Co do rozpoznawalności klubów to oczywiście bzdurą jest że Wisły nie znają ludzie w europie Przez ostatnie lata lepiej kojarzyli ją od Legii, o Widzewie to nawet nie wspominam. Amice owszem teraz lepiej kojarzą ale to też ma duży wpływ ich wyjazdy, gdzie pokazują się świetnie. Co raz widze jak ktoś na zagranicznym sportowym forum wrzuca jakiś ich filmik z dopingu. Mają gdzie się pokazać ze swoją ekipą, a my utkneliśmy przez dwa sezony na nonamach to nie mamy nawet jak się zaprezentować.
|