|
Moim skromnym zdaniem Powell jest szykowana na Eurolige i raczej na 100% sztab trenerski nie bedzie chciał ryzykować Jej zdrowia na meczu w Gorzowie. Lepiej mieć ją zdrową na Play-Offy i reszte spotkań w Eurolidze niż ryzykować utrate tej zawodniczki do końca sezonu.
Co do Lauchanki to mam mieszane uczucia... Wiem napewno, że zawodniczki nie mogą łykać wszystkich rodzajów leków, które my normalnie możemy uzywać. Wynika to z faktu iż posiadają one w sobie substancje zabronione. Natomiast moim zdaniem Lauchanka jeśliby chciała pomoc zespołowi to by wzięła się w garść i robiła wszystko aby dołączyć do drużyny...Myśle, że chyba tak nie jest....obym się mylił...
Ile razy zdarzało się tak, że zawodniczki grały na własną odpowiedzialność z kontuzjami czy chorobami...
Mnie najbardziej utkwił w głowie 7 mecz w Gdynii (ten w którym Anka DeForge rzuciła historyczną trójkę), w którym Kara Braxton na własne życzenie zagrała z anginą i stanem podgorzączkowym... ale to chyba był inny typ człowieka, zawodnika...
|