jumson napisał(a):

|
I to kolejny mecz potwierdzający tezę : Atakuj Barcelonę, nie będą wiedzieli co się dzieje. Wcześniej zrobił tak Inter i wygrał 3:1. Mógł wyżej tylko siadł, teraz udowodnił to Arsenal, też mógł wyżej tylko czasu zabrakło. Ale nie można zaprzeczyć, że Barca jak gra piłką to często aż same ręce składają się do braw.
|
Dokładnie, tylko 3/4 La Liga staje i zaczyna bić brawo. Niestety przekonanie o niezwyciężeniu Barcy w Hiszpanii sieje spustoszenie w głowach piłkarzy innych klubów. Wyjątki zdarzają się rzadko( jak na przykład ostatnio grał Sporting Gijon), kiedy rywale wychodzą z jakąś sensowną taktyką i wierzą że ten np. Iniesta jest do ogrania. Zakładając nawet, że piłkarze Barcy mają nadzwyczajną technikę, to kondycję mają na takim samym poziomie jak inni najlepsi piłkarze świata i ciągła gra ostatnio(mecze repry, liga, LM) musiała dać im w kość, szczególnie kosztowne fizycznie granie pressingiem. W La liga nie widać tego zmęczenia za bardzo, bo zazwyczaj Barca strzelała szybko jedną bramkę i potem spokojne rozgrywanie piłki, do tego cofnięty, przestraszony rywal. Dzisiejszy mecz pokazał, ze ten klub jest do pokonania. Życzę Arsenalowi po remisie w Hiszpanii awansu do następnej rundy.