Arapaho napisał(a):

Są pewne rzeczy których nie da się przeliczyć na zysk. Chodzi mi głównie o kwestie wizerunkowe i np.bezpieczeństwa państwa. takie miasto jak Kraków żeby nie być zaściankiem nie może
.
|
.....mieć lotniska takiego jakie ma, dróg jakie ma i wiele innych rzeczy, które przybliżają go ku zaściankowi a nie od niego go oddalają. W RPA są miasta gdzie są super stadiony ale wszędzie dookoła zadupie. Ale zaściankiem nie są bo maj super wypasione stadiony?Dziwne rozumowanie. Co ma hala do bezpieczeństwa państwa?Bo np małe lotnisko z koszmarnymi drogami dojazdowymi już tak, dworzec kolejowy z widocznym zapleczem Galerii Krakowskiej, razi i uderza w wizerunek miasta bardziej niż wiata zardzewiała szynobusu do dworca na Balicach. O przepraszam międzynarodowym porcie lotniczym w Balicach.
Arapaho napisał(a):

,międzynarodowe konfernecje
.
|
To na jasnego, ten człek z Sosnowca buduje to coś na rondzie grunwaldzkim?
Kraków jest zaściankiem choćby ze względu na brak poważnych inwestycji. A w taki biednym kraju jak Polska, gdzie brakuje na wszystko realizuje się projekty,powinno w każdym razie, które minimalizują straty nie generują gigantyczne koszty. A tym pierwszym byłaby hala na Wiśle, gdzie ma kto grać i z niej korzystać a nie gigantyczny moloch, który znając życie będzie 20 lat budowany przy coraz większych kosztach bez większego celu.