|
To wszystko zaczyna być gigantycznym szaleństwem. Budowa hali za grube miliony, która w utrzymaniu będzie okropnie droga a zarabiać na siebie raczej nie będzie. Takie rzeczy robi się w Dubaju, a nie w biednym zacofanym kraju jak nasz. Najgorsze jest to,że ten kredyt będziemy spłacać my, nie Majchrowski i jego koledzy,ale mieszkańcy Krakowa. To samo z utrzymaniem tego molocha. Też z kosmosu na to kasa nie pójdzie. W tym samym czasie my będziemy grać w skansenie na poziomie euroligowym do czasu aż FIBA nas nie wypieprzy z wielkim hukiem a CanPack powiedz dość.
Nie wiem czy Majchrowski nie kombinuje tak,że wobec braku hali, Wisła będzie wynajmowała ją na mecze euroligowe, w końcu będzie pod ścianą.
Ze też nie mamy żadnej siły nacisku, przez tyle lat Wisła nie wyrobiła sobie zaplecza politycznego. Teraz są tego efekty.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 16.02.2011 o godz. 13:55.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|