|
Gołębiewski coś tam palnął, że dzisiejszy program poświęcony jest Wiśle, dlatego będzie krótki (potem prędko dodał, że także treściwy). Ogólnie opowiadał też, że za Wisłą się w Warszawie nie przepada i "wbijał nam szpilki".
Podobało mi się tylko to, co mówili o Małeckim. Reszta - nie mam pytań. Melikson, Genkow i Siwakow to według nich gracze, których na siłę wypychano z lig zagranicznych. No i ogólnie, że gramy do dupy, że mamy za dużo punktów. Zapewne mają trochę racji, bo szczęście mocno nam sprzyjało, ale mówienie, że w ostatnich dwóch meczach Wisła powinna zdobyć 0pkt. (ewentualnie 1) to lekka przesada.
No i ten żart Zarzecznego, że "to co w Holandii piękne, w Polsce nie jest miło postrzegane" był doskonałą omastą na te suche skwarki.
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
|