Taka już na tej budowie panuje zasada, że z zasady muszą wszystko "skopać", no a nas wiślaków to już szczególnie nie powinno dziwić... I póki te krzesełka nie są przytwierdzone na stałe (chyba że już są) to trzeba szybko reagować bo nie sądzę żeby ktoś normalny zaplanował taki rozkład. :c
A tak już mniej poważnie to ile kolorów i odcieni krzesełek tam widzicie? Bo ja 5. Bardzo pstrokaty ten nasz potworek
