|
Tak w ogóle to w teorii żyjemy w kapitalistycznym kraju. Więc i tak wszystko zweryfikuje rynek. Jak się karnety sprzedawać będą to i ceny takie pozostaną, jak będzie na odwrót- ceny jesienią powinny być wtedy niższe. I tyle.
Ja się tam klubowi nie dziwię, że delikatnie podniósł ceny. Na jesień zaskakująco szybko sprzedały się karnety na E na "dolny środek". Później nie można było tam kupować już biletów. Więc ten "bogatszy" target jest.I to taki, który nie chodzi tylko na TOP mecze, ale i kupuje karnet. Często niesprawiedliwie jest zakłamywany obraz, że bogatszy kibic to chodzi tylko na Lecha i Legię. Uwierzcie- nieprawda totalna.
Na plus jak dla mnie wprowadzenie ulg i sektora rodzinnego. Jak ktoś już tu dramatyzował, że ojciec z dwójka dzieci będzie musiał wydać na karnet 7 stówek. Nie, wystarczy mu 255 zł plus 9 zł za dziecko do lat 13. Jasne, trochę problem, jeżeli ma się dzieci akurat w wieku np 17 i 15 lat. No ale w wakacje chłopaki same mogą pójść sobie dorobić i ojcu na karnet się dołożyć.
Nie zapominajcie, że Wisła to normalna firma, a nie jakaś fundacja. Nawet 3 stówki na pół roku to nie jest wielki wydatek. Teraz ilość dorywczych prac (ulotki, budowa, i wiele innych) jest tak ogromna, że te 3 stówki nawet 16- latek może w tydzień zarobić. A przecież może karnet kupić za 145 zł, a nie za 300 zł.
|