http://www.wykop.pl/link/626321/byly...kcja-wydarzen/
wersja wydarzeń przedstawiona przez Jerzego F., dyrektora sportowego Szczakowianki, pokrywa się z zeznaniami Ryszarda Czerwca:
"Na tym spotkaniu ze mną, Kubiszem i Bykowskim, prezes powiedział, że rywale nam mecz odpuszczą. Jeszcze tego samego dnia Tadeusz F. wezwał mnie ponownie i przekazał torbę. Miałem z nią iść do lasu. Domyślam się, że to były pieniądze dla Świtu. W umówionym miejscu w lesie stały dwa samochody. Był tam nasz dyrektor Jerzy F. Z tego co pamiętam, był tam też Albin Mikulski. Przekazałem torbę i wróciłem z powrotem do ośrodka - mówił prokuratorom Czerwiec."