|
Rozpisałeś sie a jak sie okaże że na pierwszym meczu połowa miejsc będzie pusta to co powiesz? Wystarczy że raz nie będę mógł przyjść na mecz i cały zysk z karnetu szlag trafia. To ma być zachęcające? Pewnie ze nikt mi nie każe kupować karnetu, pytanie czy klubu nie interesuje ile karnetów sprzeda, bo mam wrażenie, że ilość sprzedanych karnetów to karta przetargowa w negocjacjach ze sponsorami. Tekstem "kto ma przyjść to przyjdzie" troche mnie osłabiłeś.
Nie ma co na razie dyskutować bo kto ma rację pokarze rzeczywistość, a ta może być brutalna.
|