12 km w jednym meczu to jest naprawdę sporo, nie wiem czy kiedykolwiek jakikolwiek zawodnik Wisły tyle przebiegł. Podczas slynnego meczu z Realem Madryt w Krakowie okazało się, że chłopcy z Madrytu (zwłaszcza Beckham) przebiegli sporo więcej od swoich krakowskich oponentów i częściej biegali sprintem. Biegać w czasie meczu trzeba i to szybko, nie tylko dużo.
http://ape.awf.gda.pl/~kiero/wvr/menu.htm