|
"Robert Maaskant zagonił piłkarzy Wisły do roboty. Gdy w ostatni dzień zgrupowania w Hiszpanii wziął ich na plażę, zapowiadał się miły, lekki trening. Było jednak inaczej. Po zakończeniu zajęć część piłkarzy wymiotowała z wysiłku!
Robert Maaskant wziął wiślaków do galopu po wizycie na zgrupowaniu Bogusława Cupiała. Właściciel klubu na własne oczy zobaczył porażkę jego drużyny z norweskim Molde 0:2. Potem zjadł kolację z trenerem. Można tylko się domyślać, co mu powiedział. Najwyraźniej właściciel klubu uznał, że piłkarze trenują za mało, skoro przegrywają wszystkie mecze sparingowe.
Dzień później Maaskant zabrał wiślaków na plażę i zaaplikował niekończącą się sesję biegową. Po jej zakończeniu część piłkarzy dosłownie padała ze zmęczenia."
|