http://sport.onet.pl/motorowe/rajdy-...wiadomosc.html
Film pokazujący jak wyglada Skoda Kubicy po wypadku. Naprawdę w całym tym nieszczęściu Robert miał paradoksalnie dużo szczęścia. Gdyby ta bariera wbiła się kilka centymetrów w stronę kierowcy (choć jak widać na filmie i tak jest bardzo blisko) to Kubicy mogłoby już nie być.
Najbardziej w tej sprawie denerwuje mnie sposób przekazu tej informacji przez media. Jak w ogóle można mówić o przyczynach wypadku? Jeden z kierowców wyścigowych/rajdowych ( chyba Adam Kornacki) powiedział mądrą rzecz : W radjach nie ma przyczyny wypadku, tam sie jedzie na maksa i raz na jakiś czas wypadnie sie z trasy. W wiekszości przypadków kierowca wysiada otrzepuje sie z kurzu i jak sie da to jedzie dalej. I było by pewnie tak i w tym przypadku gdyby nie pękła bariera... A doszukiwanie sie przez "dziennikarzy" teorii o wybrzuszeniu w jezdni, mokrej nawierzchni, czy Kubica nie mógł zwolnić w tym miejscu i Bóg wie co jeszcze są po prostu śmieszne.