Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5728
Stary 10.02.2011, 13:22
Myślę, że za bardzo przeceniacie to, co się teraz dzieje z naszą kadrą. Prawda jest taka, że decydujące będzie bezpośrednie przygotowanie drużyny przed turniejem, zarówno pod względem fizycznym, mentalnym i czysto piłkarskim. No i oczywiście uniknięcie wszelkich kontuzji graczy z pierwszej jedenastki. Zwróćcie uwagę ma to, że czasem jest nawet tak, iż drużyny ligowe, trenujące ze sobą na co dzień, w czasie przerwy zimowej zamieniają się z ekipy ładnie klepiącej piłką w drużynę grającą bez ładu i składu w następnej rundzie, a co dopiero goście grający ze sobą góra raz w miesiącu?

Zgranie drużyny to nie jazda na rowerze, że się tego nie zapomina, to trzeba na bieżąco szlifować i utrzymywać, jeśli gracze w reprezentacji mają ze sobą dwa treningi, zagrają mecz a potem czasem nawet 3 miesiące się nie widzą, to naprawdę wiele z tego co wypracowali im umyka. Wiadomo, że jak będą ze sobą częściej grali to coś to tam da, będą się trochę lepiej rozumieć ale tak naprawdę prawdziwe zgranie ćwiczy się dopiero w miesiącu poprzedzającym turniej, to jest decyduje, wtedy można wypracować automatyzm pod dany turniej, nie jest dla mnie istotne to, jak teraz gramy. Przecież nikt nie wie, który grajek w jakiej formie będzie na kilka miesięcy przed turniejem, a to powinno być decydujące o wyborze kadry na E2012.

Co z tego, że teraz zgramy kadrę, jak potem wyskoczy w ofensywie np. trzech zawodników i trzeba będzie zupełnie inaczej ustawić drużynę? Ważne żebyśmy znaleźli dobrego gościa od przygotowania fizycznego, bo to właściwie będzie dla nas najważniejszy czynnik i to Smuda próbuje (próbował) zrobić. Tak wynik kiedyś zrobili Rosjanie, którzy zostali tak przygotowani fizycznie, że wręcz zajeżdżali rywali biegowo. To samo Grecy - przed mistrzostwami grali co najwyżej poprawnie, przegrali z nami po słabym meczu 0:1, ale zostali tak taktycznie i fizycznie przygotowani do turnieju, że nawet zdołali go wygrać. Popatrzcie też na Słowaków - na MŚ zagrali świetnie jak na swoje możliwości, a teraz przegrywają w Armenii czy Luksemburgu.

Nie żebym rozgrzeszał Smudę, ale dopiero za to, co pokaże jego drużyna na stadionach we Wrocławiu i Warszawie w 2012 roku będzie rozliczany, o czym media i kibice niestety zapominają. I tak zamiast próbować z Norwegami różne warianty gry gość musi grać na wynik, bo przy porażce media i kibice go zjadą, w stylu "co z tego, że ładnie gramy, skoro przegrywamy".

Ale skoro naród głupi, to cóż zrobić? Trzeba mu ulec i bronić 1:0 przez drugie 45 minut, tak żeby ten sam naród go nie wykopał ze stanowiska. Ktoś to dobrze kiedyś napisał, że poziom komentarzy (głównie w internecie) na temat piłki nożnej jest dużo bardziej poniżej dna, niż sam poziom gry reprezentacji i tu się z nim zgadzam w 100%. Wymagacie od nich dobrej gry, do wymagajcie od siebie konstruktywnej krytyki, a nie idiotyzmy w stylu oceniania zawodników zerem w skali do 10 za mecz, w którym takowy obrońca zagrał oceniając na chłodno co najmniej poprawnie, a jego drużyna nie straciła gola.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 10.02.2011 o godz. 13:24.
Odpowiedz cytując