Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#43581
Stary 10.02.2011, 11:10
jova napisał(a):Wyświetl post
Twoja wypowiedz jest nielogiczna z wielu powodów. Po pierwsze konsekwencję nazywasz przyczyną. Twierdzisz, że chcemy przebudować skład i z tego powodu musieliśmy sprzedać piłkarzy, by pozyskać fundusze. Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Potrzebowaliśmy pieniędzy, więc sprzedaliśmy zawodników i przebudowujemy skład. Nie reinwestowaliśmy całości pieniędzy pozyskanych ze sprzedaży piłkarzy, stąd można założyć, że część pokryła inne wydatki.
Jak widac różnimy się interpretacją tego, co się wydarzyło. Ja chcę widziec w tym element przemyślanych działań, Ty nie chcesz.
Pozostańmy przy swoich opiniach, a czas pokaże kto miał racje
jova napisał(a):Wyświetl post
Druga niekonsekwencja to stwierdzenie, że nie chcemy zawodników, którzy będą machali rękami, lub świadomi, że mają już na koncie kilka tytulów mistrzowskich pytali innych: "a kim ty k..a jesteś?". My po prostu sprzedajemy tych drogich. Gdybyśmy chcieli odstrzelić zawodników, którzy machają łapami i bluzgają na kolegów, to w pierwszej kolejności polecieliby Brożki i Małecki, a nie Marcelo i Diaz. Taki Małecki, mimo posiadania cech, które zgodnie z Twoim poprzednim postem powinny go dyskwalifikować, całkiem miło współpracuje sobie z Maaskantem i Holender uparcie wystawia go w pierwszym składzie. Czemu chcieliśmy ściagnąć łapówkarza Peskovicia, skoro aż taką wagę przywiązujemy do mentalności zawodników? Czemu niesportowe prowadzenie się (mięsień piwny) nie dyskwalifikowało Boukhariego? Czemu sprowadziliśmy Siwakowa, który traktuje Wisłę jak półroczny obóz treningowy? Twierdzisz, że Pawełek "ustąpił miejsca zawodnikowi, który wie o co w piłce chodzi." Skoro nie pasował do wizji trenera, to po jaką cholerę chciano z nim przedłużyć kontrakt?! Po co w ogóle podchodzono do rozmów zamiast od razu go odstrzelić? Pawełek odszedł przez pieniądze, a nie dlatego, że nie spełniał jakichś Twoich wyimaginowanych standardów podejścia do zawodu.
Sam napisałem wyżej, że chodziło pewnie o pieniądze w przypadku Pawełka?
Marcelo i Diaz polecieli kiedy jeszcze Holendrów nie było.
W pierwszej kolejności odstrzelono Brożków. Małecki wprawdzie tez macha rękami, ale on przynajmjniej w perzeciwieństwie do Brożków chce coś zrobic na boisku a nie stac i sie op..ać. Widocznie Maaskant to zauważył. Co do łapówkarstwa Peskovicia to akurat nie jest to cecha mentalna mówiąca o postawie na boisku, lecz poza nim, prawda? Co do Boukhariego...on nawet grając z "mięsniem piwnym" przewyższał takich leserów jak Jirsak, Garguła czy Łobo wiec to żaden argument. Co do Sivakowa: widocznie duet holenderski uznał, ze na dzisiaj on nam pomoze, a prawdopodobne jest, że mają na oku innego piłkarza o podobnej charakterystyce który za Sivakowa będzie mógł wskoczyc latem.
Takie przypuszczenia....
jova napisał(a):Wyświetl post
.
Kolejny nielogiczny element Twojego rozumowania, to stwierdzenie, że zmiany kadrowe miały na celu dobranie zawodników przystosowanych do taktyki i treningów na europejskim poziomie. Czemu w takim razie nie rozpoczęto od sprowadzenia trenera, który by to nadzorował, tylko od wyprzedaży i łatania dziur? No chyba, że założymy, że w pierwotnym planie działania to Kasperczak miał być tym europejskim trenerem.
zmiany kadrowe od chwili przyjącia Holendrów. To elementarne Watsonie
jova napisał(a):Wyświetl post
.
Pierwszym i głównym powodem rewolucji kadrowej były pieniądze. Gdy sprzedamy lub stracimy zawodnika, to myślimy jak załatać dziury. Nie postępujemy według wielkiego, genialnego planu przebudowy, tylko sprzedajemy drogich i staramy się ich przyzwoicie zastąpić.
To Twoja opinia. ja mam nadzieje i wiele na to wskazuje, że Holendrzy chca działac inaczej
jova napisał(a):Wyświetl post
.
Petrescu nie ma żadnego związku z Wisłą, ale tym fragmentem swojej wypowiedzi wyjaśniłeś dlaczego masz tak zakrzywiony obraz obecnej sytuacji klubu. Nie oceniasz działań Wisły na podstawie aktualnej jakości drużyny, tylko skupiasz się na stopniu dopasowania działań do wzorca Petrescu. Gdy ja widzę rozpieprzenie obrony i ataku, to zimny dreszcz przechodzi mi po plecach. Ty jesteś spokojny, bo Petrescu też sprzedawał wielu zawodników i ostatecznie skończyło się happy endem. Zawodnicy pozyskiwani są gorsi piłkarsko od sprzedanych? Ja widzę osłabienie składu, a Ty wmawiasz sobie, że nowi są mocniejsi mentalnie lub niewypaleni, bo u Petrescu tak (ponoć) było. itd. itp. Przez to automatycznie zakładasz, że konsekwencje działań będą takie, jak w Unirei. Problem w tym, że piłka to nie jest aż tak prosta gra, a nasze łatanie dziur w składzie nie musi skończyć się Ligą Mistrzów.
A co ja albo Ty możemy powiedziec o "aktualnej jakosci drużyny", ktora nie rozegrała jeszcze żadnego meczu o punkty? A o jej prawdziwej jakości bedzie można coś więcej powiedzieć o kilku miesiacach?
Dlatego skupiam się na wzorcu (Petrescu w Unirei) a nie na urojonej "aktualnej jakości"
Ostatnio edytowane przez FraMat : 10.02.2011 o godz. 11:22.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując