krkgiba napisał(a):

załamka, wylewajcie dalej żale i róbcie z siebie pośmiewisko, jak czyta to ktoś z weszło - proszę wrzućcie coś o naszych kibicach, bo żygać się chce jak się czyta te płacze. Niech Polska się pośmieje.
ktoś się żali - "a co jeśli jestem po technikum blablabla?" co? do roboty się weź i zarób sobie jeśli Cię nie stać, albo idź na studia i ucz się - dostaniesz zniżkę.
ktoś mówi - "a co jak mnie wyrzucą ze studiów w kwietniu?" pomyśl i wymyśl, że pod koniec lutego dostaniesz naklejeczkę do legitymacji i będziesz ją miał do końca września aktualną - więc mogą Cie wyrzucić w kwietniu - Twoja strata, inną sprawą jest - w jaki sposób mieliby Cię wyrzucić z uczelni w kwietniu? Musiałbyś się bardzo postarać - zastanów się więc czy Ci się to opłaca.
Kogo stać - kupować karnety, kogo nie stać - do roboty i zbierać kasę na bilety.
I skończcie biadolić już, ciągłe k...a narzekania, zamiast się cieszyć, że już niedługo liga powraca i zobaczymy się na R22.
|
Czy Ty na prawdę musisz mieć wyłożone wszystko łopatologicznie

Nie na wszystkich uczelniach działa to jednakowo, ale Ty oczywiście wiesz najlepiej. Są w życiu różne sytuacje, zdarzenia losowe a pewne na 100% są trzy rzeczy, podatki, śmierć i to że w Poznaniu gra Amica. Czasem człowiek jest zmuszony zawiesić uczelnię, nie zda sesji poprawkowej ... znalazłoby się kilka spraw.
Chodzi o tego typu sytuacje. Bo wtedy co

Kupi ktoś karnet zniżkowy, po czym powiedzą mu, że ma dopłacać ;>
Jak napisałem wcześniej 200 zł na karnet na Wisłę mi nie żal. Denerwuje mnie jedynie sposób w jaki klub stara się wyciągnąć ode mnie tą kasę, bo nic nie jest powiedziane jasno do końca.
Jeśli już chcą na stadion przyciągnąć studentów i uczniów to niech zrobią to tak żeby dla każdej ze stron było jasne na jakich odbywa się to warunkach.
Pomijając tą przedmowę nadal twierdzę, że skandalem jest fakt, że nie ma wśród gratyfikacji ujętych posiadaczy karnetów. Ja karnet kupowałem na każdą rundę praktycznie od 6 lat a klub powiedział mi właśnie, że jako wieloletniego i wiernego kibica ma mnie głęboko w dupie.
I nie o kasę tu chodzi, ale o podejście do kibica.